PROLOG
31
sierpnia.Kolejny dzień.Ostatni dzień wakacji.Ostatni dzień
szaleństwa.Wychodzenia kiedy mi się chce z Olivią na rolki czy
pizzę.Ostatni dzień dobrego humoru.No pięknie.
*BRRRR*
Kurna
mać gdzie jest to gówno.Pomyślałam obmacując przestrzeń dookoła mnie w
poszukiwaniu zegarka,który przed chwilą się włączył.No! mam cię
cwaniaczku.Jeny czemu ta kołdra musi być taka cieplutka,najchętniej bym
się stąd nie ruszała.Wzięłam mojego nowego białego Iphona,którego
dostałam na moje 15 urodziny które miałam 28 sierpnia.Ile tych
powiadomień.Nowe pytania na asku,snapy,instagram i jeszcze jakieś
zaległe życzenia z Facebooka.Dobra laska trzeba ruszyć 4 litery w końcu
dzisiaj jest ostatni.Podkreślam.Ostatni dzień wakacji.Robimy ognisko z
ekipą.Będzie mega.
Założyłam kapcie i poszłam do łazienki.Umyłam twarz,nałożyłam fluid,puder.Podkreśliłam rzęsy mascarą,a na koniec użyłam różowej pomadki z baby lips.Włosy myłam wczoraj więc tylko ogarnęłam ten misz masz na mojej głowie.Włosy rozczesałam i związałam w luźnego koka.Tak najwygodniej.Nagle usłyszałam wibracje mojego telefonu.Migiem wybiegłam z łazienki,przez co prawie się nie wywaliłam na dupsko.Pięknie.Cała ja.
Założyłam kapcie i poszłam do łazienki.Umyłam twarz,nałożyłam fluid,puder.Podkreśliłam rzęsy mascarą,a na koniec użyłam różowej pomadki z baby lips.Włosy myłam wczoraj więc tylko ogarnęłam ten misz masz na mojej głowie.Włosy rozczesałam i związałam w luźnego koka.Tak najwygodniej.Nagle usłyszałam wibracje mojego telefonu.Migiem wybiegłam z łazienki,przez co prawie się nie wywaliłam na dupsko.Pięknie.Cała ja.
-Halo?
-Hej
-Hej Olivia.Możesz przyjść do mnie za godzinę? Zrobimy sobie pancakes'y
-Stoję właśnie pod Twoim domem
-Co? jezu lecz się haha.Czekaj już schodzę na dół
-oki nie wywal się
-Nie kracz haha
Rozłączyłam się i rzuciłam Iphona na łóżko.Zbiegłam po schodach.Nie wywaliłam się.Brawa dla mnie.Otworzyłam,a w drzwiach zobaczyłam moją najlepszą przyjaciółkę Olivię.Brunetkę o zielonych oczach i z tym zawsze towarzyszącym jej uśmiechu na twarzy.
-nie wywaliłam się na schodach i co?-powiedziałam witając ją przyjacielskim buziaczkiem w policzek.
-Gówno
-zjedz je równo ha i co?
-nico mendo :*
-uuu słabiutko
-Ty idź się lepiej przebierz.Przy okazji seksi piżamka hahaha-powiedziała Olivia śmiejąc się ze mnie
-Spieprzaj.Dobra chodźmy do domu.
Olivia rzuciła torebkę na białej kanapie w salonie i poszłyśmy do mnie do pokoju.
-Dobra to co mam ubrać?
-Może tą spódniczkę i koszulę dżinsową co kupiłaś ostatnio?
-No i do tego wezmę te obcasy
-Chłopacy padną na twój widok.Mówię Ci.
-Chyba na Twój
-jo jo
Ubrałam się i zeszłyśmy na dół do kuchni.Zrobiłyśmy sobie nasze ulubione pancakesy i polałyśmy je syropem klonowym.Ehh a dupa rośnie.Trudno.Jak się bawić to bawić.
-Jezu jakie to pyszne.Tak wogóle to o której się spotykamy?
powiedziała przyjaciółka która wywaliła się na kanapie.Moja szkoła.
-Chłopacy mówili że o 18.Podjedziemy rowerami,ale jak mnie zrzucisz to Cię chyba zabiję.
zaczęłam się śmiać jak głupia
-Nie udław się
-haha też cię kocham
-tere fere nie pierdol
Reszta dnia minęła nam bardzo szybko.Śmiałyśmy się.Gadałyśmy o tym że jutro nowy rok szkolny.Ogółem rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym.Zaczęłyśmy również przygotowania do wieczoru.Malowałyśmy paznokcie i zrobiłyśmy sobie maseczki.Totalny luz.Poszłyśmy do mojego pokoju zrobić makijaż.
__________________________________________________________________________________
__________________________________________________________________________________
No więc to był prolog.Dopiero się rozkręcam,więc zostańcie na dłużej :* Jutro napiszę pierwszy rozdział i go Wam wrzucę.Mam nadzieję że blog się Wam podoba.Do jutra ♥
Zapraszam również na mojego aska : http://ask.fm/EwaAdamczyk420
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz